Ewaluacja niejedno ma imię – parę słów od prowadzącego po spotkaniu klubu mówców i liderów Silesia Toastmasters

Czcigodni Toastmasterzy.

Na ostatnim spotkaniu mierzyliśmy się z tematem zaiste istotnym, tematem który gnębi i gnębić będzie, a mianowicie dobrej i skutecznej ewaluacji. Naszły nas na ten temat rozliczne refleksje, które niechybnie należałoby zachować dla potomnych. Zwróciliśmy uwagę między innymi na to, że:

– do ewaluacji należy się przygotować, nie wystarczy znać nazwę projektu, ale warto wgłębić się w szczegóły zawarte w podręczniku. Uszanujemy tym sposobem także mówcę, który do swojego wystąpienia szykuje się częstokroć wiele dni.
– nie jesteśmy alfą i omegą, niezależnie od naszego większego lub mniejszego doświadczenia toastmasterskiego.

Warto się skonsultować (na przykład podczas przerwy w spotkaniu) i poznać opinię innych co do ocenianej mowy. Może ktoś dostrzegł jakiś jej ważny aspekt, którego nie dane nam było dostrzec?
– jako ewaluatorzy jesteśmy w roli służebnej i mamy pomóc w rozwoju ocenianego mówcy. Nie ”gwiazdorzymy” zatem, to nie my jesteśmy na spotkaniu najważniejsi.
– forma w jakiej wygłaszamy naszą ewaluację (np. chyba najpopularniejsza „kanapka”) może być bardzo pomocna, jednak kluczowa jest starannie sformułowana, merytoryczna i użyteczna dla odbiorcy treść.

Radością dla mnie wielką będzie, jeśli ostatnie spotkanie i warsztat okaże się dla Was przydatny. Życzę wielu zacnych wrażeń i satysfakcji z udanej ewaluacji.

Piotr Ziemski